Strona główna
 Informacje
 Proces beatyfikacji
  Postulatura
  Trybunal
 Słudzy Boży
  o. Fabian Abrantowicz, MIC
  m. Katarzyna Abrikosowa, OPL
  o. Epifanij Akułow
  ks. Konstanty Budkiewicz
  ks. Franciszek Budrys
  o. Potapij Emeljanow
  s. Róża Serca Maryi
  Kamila Kruszelnicka
  Biskup Antoni Malecki
  o. Janis Mendriks, MIC
  ks. Jan Trojgo
  ks. Paweł Chomicz
  o. Andrzej Cikoto, MIC
  ks. Antoni Czerwiński
  o. S. Szulmiński, SAC
 Archiwum
  abp. E. Profitlich, SJ
 Biblioteka
 Kontakty

Działalność honorackich zgromadzeń zakonnych w Sankt Petersburgu

w latach 1890-1930

 

ks. Bronisław Czaplicki

 

W drugiej połowie XIX w. z powodu gwałtownych represji ze strony rządu, sieć klasztorów katolickich w państwie rosyjskim drastycznie się zmniejszyła. W tej sytuacji nieocenioną rolę odegrały zgromadzenia zakonne założone w drugiej połowie XIX w. przez bł. o. Honorata Koźmińskiego, kapucyna. Na terenie Rosji musiały one istnieć i działać w ukryciu.

 

Oficjalna działalność oświatowa Kościoła katolickiego została zredukowana do minimum. Dlatego, tak jak i działalność klasztorów, ukrywała się za parawanem akcji dobroczynnych. Dobroczynność była wspierana przez ludzi szlachetnych i bogatych, cieszących się przy tym wysokim statusem społecznym. Arystokracja, piastująca eksponowane stanowiska, zajmowała poczesne miejsca w towarzystwach dobroczynnych, co w pewnym stopniu zapewniało asekurację przed zbytnią ingerencją urzędów państwowych. W ten sposób chroniono tajne zgromadzenia zakonne prowadzące wszechstronną działalność: religijną, oświatową, pedagogiczną i patriotyczną.

 

Powstające towarzystwa dobroczynne otwierały przytułki, domy starców, internaty, warsztaty rzemieślnicze i szkoły. Organizacje te, działając legalnie, ukrywały struktury życia zakonnego. Ochronki i kursy zawodowe były często tajnymi szkołami prowadzącymi – w duchu katolickim – działalność narodowo-patriotyczną i społeczną. Miały one duże znaczenie w przededniu I wojny światowej. Zaś w czasie wojny tajne zgromadzenia zakonne pod osłoną tych instytucji mogły szerzyć dzieła miłosierdzia.

 

Niektóre współzałożycielki zgromadzeń honorackich urodziły się w Rosji lub na ziemiach do niej przyłączonych. To w pewnym stopniu określało kierunek ich działalności. Na wspomnianym obszarze działały następujące zgromadzenia bł. Honorata:

 

·        Zgromadzenie Córek Najczystszego Serca Najświętszej Maryi Panny, popularnie

zwane sercankami,

·        Zgromadzenie Sióstr Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza

·        Zgromadzenie Sióstr Najświętszego Imienia Jezus

·        Zgromadzenia Małych Sióstr Niepokalanego Serca Maryi, zwane honoratkami lub

siostrami fabrycznymi

·        Bracia Doloryści

 

Przedstawiając działalność zgromadzeń honorackich, Autor starał się zachować porządek chronologiczny, co powoduje czasem przerwanie ciągłości narracji o pracy poszczególnych zgromadzeń czy o ich działalności w konkretnych miejscach.

 

Najbardziej aktywną kongregacją na terenie Rosji było Zgromadzenie Córek Najczystszego Serca Najświętszej Maryi Panny. Gorliwość apostolska tej wspólnoty była inspirowana zapałem jej współzałożycielki, matki Pauli Maleckiej, kuzynki ks. Antoniego Maleckiego, która, odwiedzając powstające domy, dobrze poznała sytuację i potrzebę posługi apostolskiej. Matka Paula potrafiła, przy ogromnych rosyjskich odległościach i ówczesnych środkach transportu, w krótkim czasie zwizytować wiele domów swojego zgromadzenia rozrzuconych po bezmiernych obszarach Rosji[i].

Działalność Zgromadzenia Córek Serca Maryi (jest dopuszczalny taki skrót nazwy Zgromadzenia)[ii] w Sankt Petersburgu jest związana z osobą ks. Antoniego Maleckiego[iii], który pracował wtedy jako wikariusz w petersburskiej parafii św. Stanisława. Szczególnie leżały mu na sercu potrzeby biednych i osieroconych dzieci. Po powrocie z Turynu swoje doświadczenia wychowawcze uzupełniał studiowaniem literatury pedagogicznej. Z pomocą parafianki, Wiktorii Piotrowskiej, która sama później wstąpiła do zgromadzenia sercanek, jak również wielu duchownych i świeckich, ks. Antoni założył w roku 1889 w Petersburgu schronisko dla dzieci, które udało mu się zalegalizować 31 grudnia 1890r.[iv] Prawnego i materialnego wsparcia tej instytucji udzielało utworzone w roku 1884 Rzymsko-katolickie Towarzystwo Dobroczynności przy kościele św. Katarzyny w Sankt Petersburgu[v].

 

W roku 1890 ks. Malecki zaprosił do współpracy swoją kuzynkę wraz z założonym przez nią gromadzeniem. Matka Paula Malecka z grupą sióstr przyjechała do Petersburga. Siostry zamieszkały przy założonym przez ks. Antoniego schronisku. Już w roku 1891 znajdowały się tam warsztaty stolarskie, a w następnym roku powstała pracownia introligatorska. W jednym z pomieszczeń przytułku ks. Antoni otworzył, na wzór salezjański, oratorium ku czci Najczystszego Serca NMP. Tam wraz z siostrami oddał się w opiekę Sercu Maryi. W taki to sposób duch o. Honorata został przeszczepiony na grunt stolicy Rosyjskiego Imperium. W oratorium siostry gromadziły się na swoje ćwiczenia duchowe, modlitwy i kapituły. Nocą, w tajemnicy przed dziećmi i świeckimi, odbywały się tam adoracje Najświętszego Sakramentu przynoszonego przez ks. Maleckiego z kościoła, przyjęcia kandydatek, składanie profesji zakonnych i symboliczne obłóczyny. W tym miejscu swoje śluby składały również siostry z innych miast. Tam złożyła swoją profesję zakonną pierwsza pomocnica ks. Antoniego, Wiktoria Piotrowska[vi]. Pojawiły się też miejscowe kandydatki, głównie spośród nauczycielek pensjonatu przy kościele św. Katarzyny[vii].

 

Prawie równocześnie z sercankami swoją posługę w Petersburgu zaczęło pełnić zgromadzenie Sióstr Najświętszego Imienia Jezus. W roku 1892 proboszcz kościoła św. Katarzyny, ks. Wincenty Świderski, zaprosił do Sankt Petersburga współzałożycielkę tego zgromadzenia, matkę Marylę Witkowską. Razem z nią przybyła s. Ludwika (Maria Tomaszewicz), która podjęła pracę w schronisku ks. J. Żyskara. Proboszcz Świderski pragnął, by nauczycielkami w gimnazjum były siostry zakonne, ale z powodu ich braku przysłano tylko jedną, która uczyła prac ręcznych w gimnazjum żeńskim. Wkrótce zakład wychowawczy ks. Żyskara zakończył swoją działalność, jednak wyszło z niego jedno powołanie[viii].

 

W roku 1893 siostry Najświętszego Imienia Jezus wynajęły czteropokojowe mieszkanie w domu parafialnym, w którym zamieszkało osiem z nich. Była tam również pracownia i sypialnia uczennic. Siostrami opiekował się proboszcz Świderski[ix]. Przejmowały też one stopniowo obowiązki nauczycielek w szkołach żeńskich i męskich[x]. Od roku 1902 uczyły w szkole podstawowej, gdzie od 1907r. pracowała również Julianna Maria Rzeszotarska, która w roku 1911 wstąpiła do zgromadzenia i przyjęła imię s. Amelia[xi].

 

Zakład wychowawczy ks. Maleckiego nad kanałem Jekaterińskim, w którym pracowały siostry sercanki, okazał się za ciasny. Dzięki pomocy Towarzystwa Dobroczynnego 1 marca 1896r. ks. Malecki nabył posesję przy ul. Kiryłowskiej 19, na tak zwanych Piaskach, na terenie parafii św. Katarzyny.  Tam powstał zakład z warsztatami: stolarskim, ślusarskim, mechanicznym, kuźniczym, odlewniczym i introligatorskim. Placówkę poświęcił arcybiskup mohylewski, Marcin Kozłowski, w roku 1900[xii].

 

Obok znajdowała się dość duża kaplica p.w. Najczystszego Serca Maryi poświęcona w październiku 1896r. przez biskupa-sufragana, Albina Symona. Przy kaplicy mieszkały siostry sercanki. Miały wewnętrzne przejście na chór, gdzie mogły się modlić, nie będąc przez nikogo zauważonymi. Wspólnotę tworzyło 8 sióstr z matką Paulą Malecką na czele. Na kapitule w roku 1898 dom ten został uznany za generalny. Mieszkała w nim również siostra Wiktoria Piotrowska zarządzająca zakładami. Przebywało tu 125 wychowanków, wśród których 39 starszych chłopców uczyło się w warsztatach, a 64 młodszych uczęszczało do szkoły nazywanej przez ks. Maleckiego pierwszą polską szkołą w Rosji[xiii]. Było tam też 22 chłopców w wieku 5-8 lat[xiv]. Ks. Franciszek Rutkowski napisał, że 109 wychowanków było utrzymywanych przez Towarzystwo Dobroczynne, a pozostałych 16 – ze środków własnych schroniska[xv].

 

Siostry sercanki otwarły też pracownię krawiecką przy ul. Małej Masterskiej 9. W ten sposób opiekowały się dziewczynami uczącymi się zawodu. W domu tym mieszkały również siostry pracujące w żeńskiej szkole przy kościele św. Katarzyny. Wśród nich była niezwykle pobożna s. Honorata Neuman, która zmarła w młodym wieku. W sumie mieszkało tu 10 sióstr. Najstarszą w tej wspólnocie była s. Zofia Talat, od roku 1893 wikaria zgromadzenia. Opiekowała się także „agregowanymi” (przyłączonymi) do nich siostrami, to znaczy tymi, które złożyły śluby, ale nie mieszkały we wspólnocie[xvi].

 

W roku 1894 Towarzystwo Dobroczynne przy kościele św. Katarzyny otwarło Dom Pracy[xvii]. Chociaż jego regulamin nie przewidywał internatu, to przebywające w nim matki mogły mieć przy sobie swoje małe dzieci. Budynek został powierzony opiece sióstr sercanek. Mogły przychodzić tu również kobiety, które chciały uczyć się kroju i szycia, za co otrzymywały skromne wynagrodzenie. Siostry dbały też o potrzeby duchowe tych kobiet. Wykorzystywały okazje, by uczyć je katechizmu i przygotowywać do przyjęcia sakramentów. W ten sposób wśród petersburskich katolików wzrastał poziom życia religijnego [xviii]. Sercanki pracowały również w schronisku biskupa Symona, dopóki jeszcze istniało, to jest do czasu zesłania dostojnika do Odessy[xix]. Ten przytułek był przeznaczony dla dzieci z biednych rodzin zagrożonych demoralizacją.

 

Siostry sercanki pracowały też w szkole przy kościele św. Stanisława za czasów proboszcza ks. Witolda Czeczota. W szkole tej dzieci uczyły się katechizmu, podstaw języka polskiego, historii i geografii, a także przygotowywały się do pierwszej spowiedzi i Komunii św.[xx]

 

Kiedy Towarzystwo Dobroczynne zamknęło Dom Pracy, sercanki wraz z prowadzoną przez nie szkołą znalazły schronienie za Bramą Narwską, przy parafii św. Kazimierza[xxi]. Było to latem 1910r. Obok Zakładów Putiłowskich, gdzie pracowało wielu katolików, powstał nowy punkt duszpasterski. O potrzeby religijne robotników i ich dzieci troszczył się, przeniesiony tu na mocy decyzji władz z parafii św. Stanisława jej gorliwy proboszcz, ks. Czeczot.[xxii]. W roku 1896 przy parafii został otwarty przytułek dla dziewcząt, a od 1899r. – dla chłopców. Szkołą zaczęło się opiekować założone w 1901r. Kółko Pań, a kuratelę nad schroniskiem objęła parafia św. Kazimierza[xxiii]. Dzieci uczyły się po polsku zgodnie z programem państwowym[xxiv].

 

Z Petersburga pochodziło wiele powołań do zgromadzenia Córek Najczystszego Serca NMP. Matka Malecka dbała, by siostry spotykały się na rekolekcjach[xxv].

 

Siostry sercanki pracowały również w domach, które miały powiązanie z instytucjami ks. Maleckiego przy ul. Kiryłowskiej, to znaczy we „Władysławówce” (nazwanej od imienia ofiarodawcy, Władysława Bilskiego) pod Ługą i w „Stanisławówce” (od imienia innego ofiarodawcy, Stanisława Glezmera) pod Pskowem.

 

Jako pierwsza powstała „Władysławówka” w roku1904[xxvi]. Tutaj przysyłano na wakacje chłopców z zakładów wychowawczych ks. Maleckiego. Niektórzy słabsi fizycznie wychowankowie pozostawali w niej do 10-, a nawet 14-tego roku życia. Później uczyli się w warsztatach szkolnych w Petersburgu[xxvii]. Placówka w Łudze składała się z kilku drewnianych domów i budynków gospodarczych, kaplicy oraz boiska sportowego. Obiekty te znajdowały się w lesie. Siostry pracowały tu jako wychowawczynie. Ośrodek był utrzymywany przez Towarzystwo Dobroczynne przy kościele św. Katarzyny. Później, w roku 1910, w Ługu powstała osobna instytucja dobroczynna, której statut zatwierdzono w roku 1910[xxviii].

 

„Stanisławówka” zaś była gospodarstwem wiejskim, położonym pod Strugami Białymi. Podarował je filantrop i działacz społeczny, Stanisław Glezmer. W tym ośrodku mieszkali przeważnie mniej zdolni chłopcy, którzy uczyli się tu pracy na roli[xxix].

 

W Petersburgu pracowały też Małe Siostry Niepokalanego Serca Maryi, zwane honoratkami. Zgromadzenia to wspierała hrabina Weronika Plater-Zyberg.  Współpracowała z nią, pozostająca w ukryciu, rosyjska katoliczka Chariczewa, krawcowa.  Za pośrednictwem pani Plater-Zyberg prosiła ona o skierowanie tutaj sióstr-szwaczek. Wtedy współzałożycielka zgromadzenia, matka Róża Godecka, przysłała trzy młode siostry biegłe w tym zawodzie, a przy tym gorliwe misjonarki. Kiedy siostry zaczęły mieć kłopoty ze swoją gospodynią[xxx], odeszły i na jakiś czas wynajęły inne mieszkanie, ale zostały bez pracy i środków do życia. Zwróciły się o pomoc do biskupa Wincentego Kluczewskiego, który doradził im otwarcie szkoły dla ubogich dziewczyn ze środowiska polskiego proletariatu.

 

Początkowo siostry mieszkały w Petersburgu przy ul. Barmalejewa, a później na Uszakowskiej, bliżej kościoła św. Kazimierza. Gdy tylko wywiesiły na drzwiach domu ogłoszenie o otwarciu szkoły, zaraz pojawiły się pierwsze polskie dziewczęta. Ich liczba szybko wzrosła do 150. Ta trudna praca dawała siostrom środki utrzymania. Wraz z tym punktem powstał też inny – w Akademii Duchownej[xxxi]. Siostry honoratki zaprosił tu w roku 1913 nowy rektor uczelni, ks. Idzi Radziszewski. Chociaż prace gospodarcze w Akademii nie pokrywały się z charyzmatem zgromadzenia, jednak m. Róża uważała, że należy pomagać kapłanom[xxxii].

 

Oprócz prowadzenia warsztatu za Bramą Narwską honoratki przejęły też ochronkę przy kościele św. Kazimierza, gdzie przedtem pracowały misjonarki Świętej Rodziny, a później sercanki[xxxiii]. Do tego czasu, to znaczy do roku 1912, kiedy proboszczem był tu ks. Antoni Racewicz-Roczys[xxxiv], zakład znajdował się w trudnej sytuacji i siostry zajęły się nim z polecenia biskupa[xxxv]. Latem 1914 dzieci z ochronki wysłano na wakacje do tzw. Stołypinówki w guberni nowgorodzkiej[xxxvi].

 

W Pskowie pracowały przez pewien czas siostry ze zgromadzenia Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza. To miasto znała dobrze współzałożycielka zgromadzenia, m. Eliza Cejzik. W roku 1890 przysłała tu dwie kandydatki, z których jedna niedługo potem wróciła do Warszawy, a druga, s. Konstancja, założyła pracownię krawiecką, w której uczyła dziewczęta kroju i szycia. Na początku lat 1890-tych w parafii pskowskiej powstało Towarzystwo Dobroczynności, którego celem była pomoc w poszukiwaniu pracy, założenie domu spokojnej starości, wspieranie młodzieży uczącej się i zakładanie ochronek[xxxvii].

 

Siedzibę Towarzystwa odwiedziła matka Eliza. W roku 1895 oznajmiła ona o. Honoratowi, że 13 dziewcząt, uczących się w pracowni krawieckiej, powinno przystąpić do I Komunii św. W domu tym przebywało wówczas kilka sióstr i kandydatek. Siostry przygotowywały dzieci do przyjęcia sakramentów. Protektorka placówki stawiała jednak siostrom takie wymagania, których one nie mogły spełnić. Z tej to przyczyny i z powodu dużej odległości od domu generalnego i swojej przełożonej zgromadzenie przestało tam pracować[xxxviii].

 

Później, jak się wydaje, miejsce to zajęły siostry sercanki, a następnie siostry od Aniołów. W organizowaniu ich działalności wzięła udział sercanka, Bronisława Stankowicz[xxxix]. W Pskowie pracowali też Bracia Doloryści: jeden w zakrystii, drugi w ochronce, ale ten drugi nie wytrzymał panujących tam ciężkich warunków[xl].

 

Latem 1914 roku dzieci z ochronki przy kościele św. Kazimierza w Petersburgu wraz z dwiema siostrami honoratkami (fabrycznymi) zostały wysłane na wypoczynek do Stołypinówki w guberni nowgorodzkiej[xli]. Wkrótce potem wybuchła wojna i dzieci nie mogły wrócić do stolicy. Dom letniskowy nie był przystosowany do mieszkania w nim zimą, nie było też opału ani żywności. Takich warunków nie wytrzymała siostra Kolumba i wyjechała do Piotrogrodu[xlii]. Na jej miejsce przybyła inna siostra, ale nadal nie nadchodziła żadna konkretna pomoc. Brakowało ciepłej odzieży dla dzieci. Instytucję wspierał proboszcz z Nowgorodu, który czasem przysłał trochę żywności.

 

Dzieci, żeby nie zamarznąć, całe dnie spędzały w łóżkach, zaś siostry zbierały drewno w lesie, a ściany „daczy” ocieplały mchem. Naprawiały też coraz bardziej zniszczone dziecięce ubrania. Proboszcz parafii św. Kazimierza, kiedy tam przyjeżdżał, namawiał dzieci do tańców i ruchu, by choć trochę się rozgrzały, ale nie organizował żadnej pomocy. Wtedy zajął się nimi proboszcz z Nowgorodu, który podarował przytułkowi krowę i dostarczał żywność. W końcu proboszcz kościoła św. Kazimierza wymienił siostry honoratki na siostry Rodziny Maryi[xliii]. Nie wiemy jednak, czy były to rzeczywiście siostry Rodziny Maryi, czy też już byłe siostry tego zgromadzenia, które w roku 1908 przyłączyło się do Franciszkanek Misjonarek Maryi. W czasie wojny w Nowgorodzie[xliv] ochronką dla dzieci zajmowały się właśnie Siostry Maryi, które przybyły tu z Galicji po zajęciu jej przez wojska rosyjskie w roku 1914[xlv].

 

Siostry, zaproszone przez ks. Racewicza-Roczysa, przebywały na tej „daczy” od 8 października 1914 do 25 marca 1915r. Nowy proboszcz parafii św. Kazimierza, ks. Józef Skokowski, znów przywrócił do pracy siostry honoratki i zatroszczył się o warunki bytowe dzieci, którymi się opiekowały[xlvi]. Wtedy pojawiły się w ich gospodarstwie 4 krowy, mnóstwo świń oraz zapasy mąki, cukru i warzyw. Dom wyremontowano i zaopatrzono w drewno na opał. Siostry przepracowały tam szczęśliwie aż do chwili zamknięcia ochronki przez bolszewików[xlvii].

 

W roku 1914 na zgromadzenie sióstr Imienia Jezus w Piotrogrodzie nałożono obowiązek prowadzenia 3-klasowej szkoły elementarnej liczącej 150 uczennic. Szkoła miała swoją siedzibę przy kościele św. Katarzyny, a jej kierowniczką od roku 1915 była Stanisława Gostomska (s. Klemensa). Przy tym kościele działało także 8-klasowe gimnazjum żeńskie, a w roku 1916, po wyjeździe jego dyrektorki, urszulanki Emilii Maculewicz, na czele placówki stanęła s. Amelia (Rzeszotarska). Na prośbę arcybiskupa J. Cieplaka i za radą miejscowych duchownych odpowiedzialność za gimnazjum żeńskie i za istniejący przy nim internat prowadzony wcześniej przez urszulanki przejęło Zgromadzenie Imienia Jezus. W roku 1916 w szkole przy kościele św. Katarzyny w Piotrogrodzie pracowało 26 sióstr z tego zgromadzenia[xlviii].

 

Siostry sercanki trwały na swoich stanowiskach w Piotrogrodzie i okolicach, w tym również w zakładach ks. Maleckiego. Tam 5 czerwca 1916 roku odbyła się kapituła generalna tego zgromadzenia, na którym siostry wybrały swój nowy zarząd. Matce Maleckiej będącej już w podeszłym wieku miała odtąd pomagać s. Celina Popof z Kowna. Nowicjat znajdował się wtedy w Smoleńsku. Został tam przeniesiony po wybuchu wojny z Nowego Miasta nad Pilicą[xlix].

 

Siostry honoratki pracowały w piotrogrodzkiej Akademii Duchownej aż do roku 1918, kiedy to uczelnia została zamknięta. Robiły wszystko, by uratować jej majątek, zwłaszcza bibliotekę Akademii[l].

 

W zakładach wychowawczych ks. Maleckiego w Piotrogrodzie pracowało również męskie zgromadzenie honorackie, Bracia Doloryści. Można przypuszczać, że pełnili oni w nich role nauczycieli i wychowawców. Pozostali tam prawdopodobnie aż do czasu likwidacji zakładów w roku 1919. Jeden z braci, Iwo Rajewski, pracował jeszcze przy budowie zakładów pod koniec XIX w.[li] 

 

W tych trudnych warunkach sprawdzały się zarówno praktyczne rozwiązania strukturalne jak i duchowość kongregacji honorackich. Pomysł o. Honorata, by zgromadzenia miały trzy stopnie przynależności, nie zawsze był realizowany. Zwłaszcza matka Malecka, będąc człowiekiem rzeczowym i praktycznym, rozumiała, że, kiedy musi podejmować decyzje administracyjne na tak obszernym polu działania, może w polegać tylko na posłuszeństwie sióstr żyjących we wspólnocie, ponieważ można je przenosić z miejsca na miejsce. Siostrami „przyłączonymi” trudno było dysponować w taki sposób. O. Honorat ubolewał, że zgromadzenie zbyt oddaliło się od świata[lii].

 

Podsumowując działalność zgromadzeń honorackich w przedrewolucyjnej Rosji, należy zauważyć, że stopniowo przybierały one formy życia tradycyjnych zgromadzeń zakonnych. Zasada ukrycia nie zawsze była przestrzegana, co pomagało zgromadzeniom pozyskiwać powołania. Z drugiej zaś strony coraz większe możliwości działania, zapał misyjny sióstr i prośby duchownych prowadziły do tego, że zgromadzenia otwierały stale nowe domy i podejmowały się zadań, niezwiązanych bezpośrednio z charyzmatem wyznaczonym im przez o. Honorata. Zbyt duża aktywność mogła prowadzić również do niewystarczającego przygotowania duchowego. To czasem wzbudzało nieporozumienia, osobiste rozczarowania i konflikty.

 

Dzięki posłudze zgromadzeń honorackich wielu młodych ludzi, którym z powodu represji władz, biedy i przemian społecznych groziła utrata świadomości narodowej i katolickich poglądów religijnych, zachowało wiarę. Dzieci otrzymały wychowanie i umiejętności zawodowe niezbędne w ich przyszłym życiu. Wielu młodych ludzi poznało wartości moralne, uniknęło głodu i udziału w rewolucji, wyrobiło w sobie poczucie obowiązku obywatelskiego i patriotyzmu. Wśród wychowanek i wychowanków zgromadzeń honorackich było wiele powołań kapłańskich i zakonnych.

 

 Po rewolucji październikowej bolszewicy wprowadzili szereg ustaw mających na celu wykorzenienie religii z życia prywatnego i społecznego obywateli. Cały majątek kościelny i klasztorny został znacjonalizowany na mocy Dekretu o rozdziale Kościoła od państwa i szkoły od Kościoła, którego artykuł 12 głosił: „Żadne organizacje kościelne i religijne nie mają prawa posiadać własności. Nie mają również osobowości prawnej”[liii]. Kościołowi zabrano wszystkie instytucje oświatowo-wychowawcze i dobroczynne, gdyż bolszewicy nie dopuszczali żadnej konkurencji w dziele wychowania społeczeństwa[liv].

 

Instytucje, w których działały zgromadzenia honorackie, były zapisane na osoby prywatne, parafie lub znajdowały się w posiadaniu katolickich organizacji dobroczynnych, a więc podlegały nacjonalizacji. Metoda stosowana przez bolszewików przy przejmowaniu instytucji kościelnych była zawsze taka sama. Z reguły bolszewicy władający językiem polskim, chociaż nie zawsze były to osoby narodowości polskiej, przychodzili do takiej instytucji z „wizytą”, zapoznawali się z jej stanem, wyszukiwali potencjalnych prowokatorów, wynajdywali jakieś „nieprawidłowości”, ogłaszali się nowymi właścicielami, a kiedy napotykali na opór, wzywali zbrojne oddziały milicji. W ten sposób zostało również podważone zaufanie wychowanków do poprzednich wychowawców.

 

Gdyby nie represyjna polityka władzy sowieckiej, znaczny odsetek członków kongregacji honorackich pozostałby bez wątpienia w miejscach poprzedniej posługi, gdyż nadal istniała taka potrzeba. W Rosji sowieckiej pozostawało wielu katolików, przeważnie biednych, i trzeba było się nimi zajmować tak jak za czasów carskich. Piętrzyły się też nowe trudności: unieważniono podstawy prawne działalności zgromadzeń zakonnych, skonfiskowano majątki, bogaci sponsorzy wyjechali lub też zostali pozbawieni swoich własności, a niejednokrotnie aresztowani. Należało więc szukać innych sposobów istnienia i działania[lv].

 

Przykładem zmiany sytuacji może być położenie, w jakim znalazło się Towarzystwo Dobroczynne przy kościele św. Katarzyny w Petersburgu. Przez wiele lat prowadziło ono szeroką działalność charytatywną w stolicy i okolicach. Zakłady wychowawcze ks. Maleckiego, w których pracowały siostry sercanki, nie tylko były tworzone przez to Towarzystwo, ale również przez nie finansowane. Wraz z dojściem bolszewików do władzy środki Towarzystwa Dobroczynnego, które były przekazywane mu przez wielu ofiarodawców i przeznaczane na utrzymywanie przytułków, stypendia, organizowanie obozów wypoczynkowych itp., zostały skonfiskowane. Bogaci sponsorzy zmuszeni byli do wyjazdu, by ratować swoje życie. Podobnie jak organizacje charytatywne tak i parafie zostały pozbawione środków do dalszej egzystencji. Za czasów carskich istniał system finansowania wielu dzieł katolickich z funduszu kościelnego, który rząd carski utworzył z zaanektowanego po rozbiorach Rzeczpospolitej majątku Kościoła katolickiego i nim rozporządzał. Również ten fundusz został przez bolszewików znacjonalizowany. Towarzystwo Dobroczynne na posiedzeniu w dniu 1 kwietnia 1918r. stwierdziło, że nie ma środków na utrzymanie instytucji przy ulicy Kiryłowskiej, to znaczy zakładów wychowawczych ks. Maleckiego, w których pracowały siostry sercanki[lvi].

 

Na posiedzenie zarządu Towarzystwa 24 (11) maja 1918 roku został zaproszony ks. Malecki. Omawiano sprawę braku opału dla jego instytucji.  Zarząd podjął decyzję, by drewniany dom przy ul. Kiryłowskiej 4 rozebrać i przeznaczyć na opał. Postanowiono również oddać w arendę warsztaty rzemieślnicze, ale pod warunkiem, że wychowankowie ochronki będą mogli w przyszłości z nich korzystać[lvii]. 22 lipca 1918r. ks. Malecki uczestniczył w kolejnym posiedzeniu zarządu Towarzystwa. Rozpatrywano sprawę gospodarstwa rolnego, tzw. „Stanisławówki”. Zaś 1 sierpnia tegoż roku ks. Malecki i ks. Budkiewicz wnieśli protest przeciwko znacjonalizowaniu przez Radę Delegatów „Władysławówki” w Łudze. Jednak już na następnym posiedzeniu, 9 sierpnia, zdecydowano zabrać stamtąd dzieci (13 chłopców) i wychowawczynie do Piotrogrodu[lviii].

 

W roku 1918 bolszewicy zawłaszczyli wszystkie instytucje w Piotrogrodzie i okolicach, w których pracowały siostry sercanki. Ochronkę i warsztaty przy ul. Kiryłowskiej zajęli polscy komuniści[lix]. Towarzystwo Dobroczynne, by uratować swój majątek, 23 września 1918 roku zwróciło się z wnioskiem o jego rejestrację do Wydziału Ewidencji Majątków przy Radzie Regencyjnej Królestwa Polskiego w Rosji[lx]. Po likwidacji przez bolszewików instytucji ks. Maleckiego w Piotrogrodzie, kilka sióstr sercanek pozostało, by pomagać w kaplicy Najświętszego Serca Jezusowego. Pozostałe próbowały znaleźć jakąś pracę w mieście. Utrzymały się tam przez kilka następnych lat[lxi].

 

Po zamknięciu ochronki, którą siostry honoratki (fabryczne) opiekowały się w Stołypinówce, w guberni nowgorodzkiej, dzieci zostały przewiezione do Piotrogrodu na ul. Dońską[lxii], jak się wydaje, do przytułku Dobrego Pasterza. Mogły zabrać z sobą żywość i jedną z czterech krów. Kierownictwo ochronki było w rękach polskich bolszewików, którzy jednak dobrze traktowali siostry[lxiii]. Może dlatego przełożona, która posiadała niezwykły talent organizatorski, mogła prowadzić swoją działalność na przyzwoitym poziomie. Do przytułku przyjmowano nie tylko sieroty, ale i biedne dzieci, których matki zatrudniały się tam do pracy. W tej instytucji znajdowała się również pracownia dla dziewcząt. Siostry uczyły w szkole przy kościele św. Kazimierza aż do roku 1920, kiedy to przejęli ją bolszewicy. Wtedy część sióstr wyjechała do Polski, a inne podjęły pracę jako nauczycielki prac ręcznych w szkołach państwowych, aby nadal mieć wpływ na wychowanie dziewcząt[lxiv].

 

Na skutek wojny polsko-bolszewickiej w roku 1920 wielu polskich żołnierzy wziętych do niewoli zamknięto w obozach lub aresztach, czasem nawet bez dachu nad głową. Nie dopuszczano do nich księży katolickich. Prawdopodobnie takie więzienie było zorganizowane na Wyspie Wasilewskiej w Piotrogrodzie, gdyż we wspomnieniach sióstr honoratek znajduje się informacja, że wygłodniali żołnierze, wymykając się potajemnie z więzienia, zakradali się pod mury przytułku i prosili siostry o jedzenie[lxv]. Siostry umożliwiały więźniom umycie się, prały ich odzież bądź dawały im inną, pozostawioną przez ludzi bogatych. Chociaż przychodziło do nich coraz więcej żołnierzy, których trzeba było nakarmić, jedzenia jednak nigdy nie brakło. Siostry nie wiedziały nawet, skąd bierze się tyle żywności[lxvi].

 

Do roku 1922 w Rosji zostały zamknięte wszystkie domy honoratek. Pozostał tylko dom przy ul. Dońskiej w Piotrogrodzie. Łącznie z siostrami i sierotami przebywało tam 130 osób. Żeby ratować się przed głodem, siostry oczyściły z kamieni podwórko i urządziły na nim ogród, w którym sadziły ziemniaki i warzywa. W roku 1922 siostry razem ze swymi podopiecznymi, którzy figurowali w dokumentach jako ich własne dzieci, wyjechały z Piotrogrodu. 15 maja przyjechały do Polski, do Częstochowy[lxvii].

 

Zgromadzenie sióstr Najświętszego Imienia Jezus przetrwało w gimnazjum państwowym przy kościele św. Katarzyny w Piotrogrodzie jeszcze 3 lata. Siostry pracowały w nim jako nauczycielki i potajemnie nauczały języka polskiego i religii oraz przygotowywały dzieci do Sakramentów św. Za swoją ofiarną pracę s. Amelia (Rzeszotarska) otrzymała w roku 1931 od byłego metropolity mohylewskiego, E. Roppa, krzyż z napisem: „Pro fide et Ecclesia in Russia merito"[lxviii].

 

 

Zakończenie

 

Posługa tajnych zgromadzeń honorackich w Rosji końca XIX – początku XX w. okazała się niezbędną. W czasach, kiedy społeczeństwo rosyjskie podążało w kierunku rewolucyjnej destrukcji, zgromadzenia pełniły rolę konstruktywną i wychowawczą. Wspólnoty te nie cierpiały na brak powołań. Wiele sióstr i braci było gotowych ponosić ofiary i nie tracili oni apostolskiego zapału. Pomagali katolikom kształtować swoją tożsamość religijną i narodową. Wychowywali młodzież, w tym sieroty, i strzegli ich przed utratą świadomości narodowej. Zgromadzenia praktycznie nie posiadały żadnych środków materialnych. Ich bogactwem była gorliwość w pracy misyjnej, wykształcenie i umiejętności praktyczne, dzięki którym mogli w tak trudnych warunkach gromadzić wokół siebie dzieci i służyć ubogim pomimo wszelkiego niedostatku, nie domagając się poprawy warunków i nie oczekując wdzięczności. Rewolucja zniszczyła mnóstwo tych szlachetnych dzieł. Jednak bogactwo idei, zakorzenionych w ludziach, przetrwało. Wielu członków zgromadzeń zakonnych było więzionych, zesłanych do obozów, a nawet poniosło śmierć. Ich cierpienia łączą się z ofiarą, jaką ponieśli w epoce bolszewizmu liczni duchowni i świecy. To wszystko ma bezcenne znaczenie dla dzisiejszego odrodzenia życia religijnego.

 

Czas służby honorackich zgromadzeń dziełu sprawiedliwości w Rosji należy już do przeszłości. Jednak należy pamiętać o ich dziełach, a niektóre z nich reaktywować. Historia nam przypomina, że Kościół odradza się wtedy, kiedy pełne zapału dusze, pragną złożyć siebie w ofierze Bogi i Jego ludowi.

 

 

Wykład został wygłoszony na konferencji poświęconej pamięci bpa A. Maleckiego w kościele św. Stanisława w Sankt Petersburgu dnia 9.12.2006r.

 

 



[i] Archiwum C. S. M. Nowe Miasto n/P. (dalej ACSM), E I, t. 5. E. Gołębiowska. Wspomnienie z historii Zgromadzenia Sióstr Córek Najczystszego Serca NMP (dalej: Gołębiowska. Wspomnienie...), mps., bmrw., s. 58.

 

[ii] Taki skrót przyjęto w samym zgromadzeniu, zob. ACSM.

 

[iii] Malecki Antoni, s. Józefa – ur.17 kwietnia1861 r. w Sankt Petersburgu. Ukończył Petersburską Akademię Duchowną. Od1887 r. był wikariuszem w stołecznej parafii św. Stanisława, a od r. 1897 – w parafii św. Katarzyny. Organizator licznych instytucji dobroczynno-wychowawczych dla dzieci, mówiono o nim „petersburski don Bosco”. Zob.: Чаплицкий Б., Осипова И.И. Книга памяти: Мартиролог Католической Церкви в СССР. Москва, 2000. s. 361-362; Пожарский К. Епископ Антоний Малецкий // Церковный календарь на 2003 год. Зерно из этой земли... Мученики Католической Церкви в России XX века / Ред. Б. Чаплицкий. СПб., 2002. s. 91-96.

 

[iv] ACSM, Seria E. II, t. 2, Historia Zgromadzenia Córek Serca Maryi, cz. I, napisana przez Matkę Kingę Zakrzewską (dalej: Zakrzewska. Historia Zgromadzenia...), mps, bmrw, s. 67-70;  Ks. F. Rutkowski napisał w biografii Maleckiego, że legalizacji schroniska podjęli się senator Karol Gartkiewicz i generał Nowicki. Jako że minister spraw wewnętrznych, gen. Tołstoj, wyrażał sprzeciw, sprawę załatwiono w czasie jego urlopu 19 (31) grudnia 1890r. Zob.: Rutkowski F. Biskup Antoni Malecki 1861-1935. Warszawa, 1936. s. 21.

 

[v] Zob.: ACSM, Ser. E. II, t. 1, Dzieje i rozwój Zgromadzenia CSM od zarania do lat trzydziestych, Zredagowana przez Matkę Wandę Niewęgłowska (dalej: Niewęgłowska. Dzieje i rozwój zgromadzenia...), mps, bmrw, s. 19; Zakrzewska, Historia Zgromadzenia..., s. 71. Jego pełna nazwa: Rzymsko-katolickie Towarzystwo Dobroczynności przy kościele św. Katarzyny. Zob.: Hankowska R. Kościół Świętej Katarzyny w Sankt Petersburgu. Warszawa, 1997. s. 242-243.

[vi] Zakrzewska. Historia Zgromadzenia..., s. 70-71.

[vii]  Gołębiowska. Wspomnienie..., s. 14.

[viii] Archiwum Zgromadzenia Sióstr Imienia Jezus (dalej AZSIJ), I J 1-1, H. Gałecka (m. Leontyna), Historia Zgromadzenia Sióstr Imienia Jezus (dalej: Gałecka. Historia...), cz. 1, 1887-1900, mps., brmw., s. 71.

 

[ix] Gałecka. Historia..., cz. 1, s. 71.

[x] W roku 1893 г. gubernator Petersburga powiadomił Departament ds. Duchownych Innych Wyznań, że przy kościele św. Katarzyny od 150 lat istnieje szkoła męska, w której uczy się 75 chłopców mieszkających w internacie i 168 dochodzących. W działającej od roku 1839 szkole żeńskiej w roku 1893 były 123 uczennice przebywające w internacie i 130 dochodzące. W szkole podstawowej było 20 uczennic.  Zob.: РГИА, ф. 821, оп. 125, д. 3028. Римско-католические приюты и благотворительные общества, ч. V, л. 164-166. Петербургский градоначальник - в ДДДИИ, 18 II 1893.

[xi] Rzeszotarska M. Szkoła elementarna // Z murów św. Katarzyny. Księga pamiątkowa b. wychowanek i wychowanków gimnazjum przy kościele Świętej Katarzyny w Petersburgu. W-wa, 1933. s. 165-166.

[xii] Zakrzewska. Historia Zgromadzenia..., s. 72.

[xiii] Tak napisał ks. Malecki w wydanym po polsku kalendarzu (Kalendarz na rok przestępny 1908, wydany staraniem Katolickiego Towarzystwa Dobroczynności przy Kościele św. Katarzyny w Petersburgu. Petersburg, 1907. S. 158-160). Cyt. za: Rutkowski. Biskup Antoni Malecki..., s. 37. Szkoły przy kościele św. Katarzyny powstały już wcześniej, jednak nie mogły nigdy pretendować do nazwy polskiej, gdyż uczyły się w nich dzieci parafian różnych narodowości i nawet nauczanie języka polskiego spotykało się ze sprzeciwem władz państwowych. Zob.: Czaplicki B. Ks. Konstanty Budkiewicz (1867-1923): życie i działalność. Katowice, 2004. s. 55-57.

[xiv] Zakrzewska. Historia Zgromadzenia..., s. 73

 

[xv] Rutkowski. Biskup Antoni Malecki..., s. 32.

[xvi] Zakrzewska. Historia Zgromadzenia..., s. 73-74. Por.: Bartoszewski G., OFM Cap. Bł. Honorat Koźmiński jako twórca nowej formy życia zakonnego w Polsce i jej aktualność // Błogosławiony Honorat Koźmiński (Pokłosie beatyfikacji) / Pr. zb. pod red. G. Bartoszewskiego OFM Cap i R. Prejsa OFM Cap. Warszawa, 1993. s. 203.

[xvii] Rutkowski. Biskup Antoni Malecki..., s. 26.

[xviii] Zakrzewska. Historia Zgromadzenia..., s. 74-75.

[xix] Symon Franciszek Albin // Encyklopedia Powszechna. Kraków: Gutenberg, brw. s. 285.

[xx] Niewęgłowska. Dzieje i rozwój zgromadzenia..., s. 26-27.

[xxi] Statut schroniska przy drodze do Peterhofu, w okolicy Bramy Narwskiej został zatwierdzony 26 lipca 1898r. Zob.: РГИА, ф. 821, оп. 125, д. 3027. Римско-католические приюты и благотворительные общества. Ч. III, л. 178-179. ДДДИИ в Хозяйственный департамент, 26 VII 1898.

[xxii] Gołębiowska. Wspomnienie..., s. 15.

[xxiii] Rutkowski. Biskup Antoni Malecki..., s. 26-27

[xxiv] Zakrzewska. Historia Zgromadzenia..., s. 76.

[xxv] Niewęgłowska. Dzieje i rozwój zgromadzenia..., s. 29.  

[xxvi] Ks. Rutkowski wskazuje na rok 1905.    

[xxvii]  Zakrzewska. Historia Zgromadzenia..., s. 77. 

[xxviii] РГИА, ф. 821, оп. 125, д. 3030. Римско-католические благотворительные и религиозно-просветительские общества, л. 64-64об. Петербургский губернатор - министру внутренних дел, 20 VII 1909; Там же, л. 88. Главное управление по делам... - в ДДДИИ, 5 VI 1910.

[xxix] Rutkowski. Biskup Antoni Malecki..., s. 40-41.

[xxx]  Katarzyna Chariczewa rzeczywiście współpracowała z hr. W. Plater-Zyberg, która prowadziła swoją placówkę wychowawczą przy ul. Szerokiej w Petersburgu. Nie wiemy, kiedy Chariczewa została katoliczką. Gdy do Petersburga przybyły siostry Honoratki, była już katoliczką obrządku wschodniego i kierowała pracownią w zakładzie wychowawczym hr. Plater-Zyberg. Oprócz warsztatów hrabina prowadziła też szkołę dla dziewcząt, w której uczennice zapoznawały się z nauczaniem Kościoła katolickiego. Hrabina wspierała społeczność katolików obrządku wschodniego (Zob.: Василий [фон Бурман], диакон ЧСВ. Леонид Федоров. Жизнь и деятельность. Львив, 1993. С. 275) i zajmowała się wieloma sprawami charytatywnymi. Zob. Pismo Anny Plater-Zyberg z Bielska-Białej do Autora z dnia 27 IV 2005, z powołaniem się na wspomnienia Antoniny Plater-Zyberg.

[xxxi] Archiwum Zgromadzenia Małych Sióstr Niepokalanego Serca Maryi w Częstochowie (dalej AZMSNSM), Sygn. II 4 B pz, S. Franciszka (Zofia) Olendzka, Matka Róża Godecka (dalej: Olendzka. Matka Róża Godecka), mps., t. II, s. 509-510.

[xxxii] Olendzka. Matka Róża Godecka, s. 509.

[xxxiii] Zob.: Wybór pism Bolesławy Lament / Przyg. J. R. Bar. Rzym, 1975. s. 26.

[xxxiv] Antoni Racewicz-Roczys (1872-?) - duchowny archidiecezji mohylewskiej. Pracował w Petersburgu w latach 1912-1923. Potem wyjechał na Litwę.  

[xxxv] Chodzi tu pewnie o arcybiskupa Wincentego Kluczewskiego, metropolitę do r. 1914.

[xxxvi] Olendzka. Matka Róża Godecka, s. 509.

[xxxvii] РГИА, ф. 821, оп. 125, д. 3027. Римско-католические приюты и благотворительные общества, ч. III, л. 32. ДДДИИ - в Хозяйственный департамент, 7 VIII 1893.

[xxxviii] Kulikowska J. Zgromadzenie Sióstr Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza w pierwszym stuleciu istnienia (1888-1988), cz. IV. Domy i dzieła zgromadzenia, mps., brmw., brak paginacji.

[xxxix] Współzałożycielka tej kongregacji, Bronisława Stankowicz, należało początkowo do zgromadzenia Niepokalanego Serca NMP. Na prośbę ks. Kluczyńskiego służyła z początku pomocą kobietom, skupionym wokół ks. Kluczyńskiego, do których sama również dołączyła, ale widocznie bez zgody przełożonej sercanek, Pauli Maleckiej. O. Honorat, dowiedziawszy się o tym, być może od m. Maleckiej, udzielił s. Stankiewicz nagany za to, że „nagle się oddaliła, nie uzgodniwszy tego z przełożonymi” i w ten sposób wywołała zamieszanie wśród sercanek. O. Honorat przestrzegł s. Stankowicz, że byłoby nierozsądnie pociągnąć za sobą inne siostry. Zob.: Koźmiński H. Pisma, t. 8, List o. Honorata do s. Bronisławy Stankowicz, Zakroczym - Warszawa 1989, S. 116. Zob. Niewęgłowska. Dzieje i rozwój zgromadzenia..., s. 29.

[xl] Archiwum Braci Dolorystów w Józefowie (dalej ABD), List br. Iwo Rajewskiego z 24 IX 1930 w: Rys historyczny działalności Zgromadzenia Braci Dolorystów 1880-1940, mps., Radzymin, bmw., s. 394.

[xli] Olendzka. Matka Róża Godecka, s. 509.

[xlii] Tak nazywał się Sankt Petersburg od roku 1914.

[xliii] Taką informację podała s. Franciszka Olendzka. Nie wiadomo jednak, o jakie zgromadzenie tu chodzi. Rodzina Maryi, założona przez Zygmunta Feliksa Felińskiego w roku 1857 w Rosji połączyła się w roku 1908 ze zgromadzeniem Franciszkanek Misjonarek Maryi. Od tego czasu nazywały się już Franciszkankami Misjonarkami Maryi. Jednak siostry Rodziny Maryi, które w Galicji zachowały swoją kongregację, po zajęciu Galicji przez wojska rosyjskie na początku I wojny światowej przemieściły się w głąb Rosji, jak również pracowały w Nowgorodzie. Zob.: ARMW, F-f-2, Wspomnienia s. Marii Cwenar, mps, s. 4.

[xliv] Rzymsko-katolickie Towarzystwo Dobroczynne przy kościele świętych Piotra i Pawła w Nowgorodzie z pewnością zalegalizowało swój statut w roku 1904, ale władze wykreśliły z niego słowa o założeniu szkoły i o nauczaniu w niej języka rosyjskiego, litewskiego czy polskiego w zależności od narodowości dziecka. Zob.: РГИА, ф. 821, оп. 125, д. 3027. Римско-католические приюты и благотворительные общества, ч. III, л. 290-291. Хозяйственный департамент - в ДДДИИ, 10 VI 1904.

[xlv] Frącek T. Rodzina Maryi - Dzieło Sługi Bożego abpa Zygmunta Szczęsnego Felińskiego // Wiadomości Archidiecezjalne Warszawskie. 1975. Nr. 9-11. s. 509.

[xlvi] Ks. Skokowski był proboszczem kościoła św. Kazimierza w latach 1915-1917. Zob.: Шкаровский М.В., Черепенина Н.Ю., Шикер А.К. Римско-католическая Церковь на Северо-западе в 1917-1945 гг. СПб., 1998. С. 82.

[xlvii] Olendzka. Matka Róża Godecka, s. 560.

[xlviii] Trela . Zgromadzenie..., s. 268-269.

[xlix] Zakrzewska. Historia Zgromadzenia..., s. 105-106.

[l] Olendzka. Matka Róża Godecka, s. 509.

[li] ABD, L. Bagiński, Historia Zgromadzenia (dalej: Bagiński. Historia...), t. 1., mps., brmw., s. 193.

[lii] Zakrzewska. Historia Zgromadzenia..., s. 91-98.

[liii] Do historii rozdziału Kościoła od państwa i szkoły w ZSRR: Dokumenty i materiały // Вопросы истории религии и атеизма. Т. 5. М., 1958. s. 7-8.

[liv] Czaplicki. Ks. Konstanty Budkiewicz..., s. 81-83.

[lv] Niewęgłowska G. Działalność wychowawczo-religijna Zgromadzenia Sióstr Córek Najczystszego Serca NMP w latach 1918-1939: pr. Mag. Warszawa, 1984. s. 3. mps.

[lvi] BKUL, Rkp. 783. Akta rzymsko-katolickiego Towarzystwa Dobroczynnego działającego przy kościele św. Katarzyny w Petersburgu, k.1.

[lvii] BKUL, Rkp. 783. Akta rzymsko-katolickiego Towarzystwa..., k. 23.

[lviii] BKUL, Rkp. 783. Akta rzymsko-katolickiego Towarzystwa..., k. 28.

[lix] Zob.: Rutkowski. Biskup Antoni Malecki..., s. 63-70.

[lx] BKUL, Rkp. 783. Akta rzymsko-katolickiego Towarzystwa..., k. 60.

[lxi] ACSM, D III, T. 2, Wspomnienia sióstr o pracy..., s. 18.

[lxii] W roku 1858 na Wyspie Wasilewskiej powstał przytułek dla kobiet, znajdujących się w sytuacji moralnego zagrożenia i chcących się poprawić. Początkowo mieścił się on na 15 linii WW. W roku 1874 został przypisany do ul. Dońskiej 9, a w roku 1886 dobudowano do niego kaplicę p.w. Dobrego Pasterza. Taką nazwę otrzymał również przytułek. Zob.:  Шкаровский, Черепенина, Шикер. С. 105.

[lxiii] Olendzka. Matka Róża Godecka, s. 561.

[lxiv] Olendzka. Matka Róża Godecka, s. 561-562.

[lxv] Olendzka. Matka Róża Godecka, s. 562.

[lxvi]  Na podstawie różnych świadectw, dot. opisywanego okresu, można się domyślać, że żywność mogła pochodzić z darów misji zajmującej się pomocą głodującym, która w tym czasie działała. Zo.,: Olendzka. Matka Róża Godecka, s. 563.

[lxvii] Olendzka, Matka Róża Godecka, s. 670.

[lxviii] Trela. Zgromadzenie..., s. 270.

 


© Postulator Causae Beat. seu Declarationis Martyrii S. D. Antonii Malecki et Soc.