Strona główna
 Informacje
 Proces beatyfikacji
  Postulatura
  Trybunal
 Słudzy Boży
  o. Fabian Abrantowicz, MIC
  m. Katarzyna Abrikosowa, OPL
  o. Epifanij Akułow
  ks. Konstanty Budkiewicz
  ks. Franciszek Budrys
  o. Potapij Emeljanow
  s. Róża Serca Maryi
  Kamila Kruszelnicka
  Biskup Antoni Malecki
  o. Janis Mendriks, MIC
  ks. Jan Trojgo
  ks. Paweł Chomicz
  o. Andrzej Cikoto, MIC
  ks. Antoni Czerwiński
  o. S. Szulmiński, SAC
 Archiwum
  abp. E. Profitlich, SJ
 Biblioteka
 Kontakty

Archimandryta Fabian Abrantowicz MIC

 

O. Fabian Abrantowicz urodził się 14 września 1884 roku w Nowogródku na Wereszkowszczyźnie (dzisiaj Białoruś). Został ochrzczony w listopadzie tegoż roku w parafialnym kościele katolickim we Wsielubju. Jego rodzice, Jan i Julia, pochodzili z rodzin mieszczańskich i mieszkali w Nowogródku. Tam właśnie Fabian uczęszczał do trzyklasowej szkoły podstawowej, a w kwietniu 1902 roku, po pomyślnym zdaniu egzaminu przed Petersburską Okręgową Komisją Oświatową otrzymał stopień ucznia aptekarskiego. Jesienią tego samego roku wstąpił do Seminarium Duchownego Archidiecezji Mohylowskiej w Petersburgu, a po jego ukończeniu, w roku 1906, kontynuował studia w petersburskiej Akademii Duchownej. 11 listopada 1908 roku, na trzecim roku studiów, przyjął święcenia kapłańskie. Dyplom ukończenia Akademii i tytuł magistra teologii otrzymał 1 czerwca 1910 roku. Przez dwa następne lata pracował jako katecheta w gimnazjum przy kościele rzymskokatolickim p.w. św. Katarzyny w Petersburgu i w Carskim Kolegium Prawniczym, a w marcu 1912 roku otrzymał zezwolenie na wyjazd do Belgii w celu dalszego kształcenia.

 

W latach 1912-1914 ojciec Fabian kontynuował studia na Wydziale Filozoficznym uniwersytetu w Leuven, gdzie obronił pracę doktorską na temat „Koncepcje filozoficzne światopoglądu N. O. Łosskiego”. Do Piotrogrodu powrócił już jako doktor nauk teologicznych i od roku 1914 wykładał filozofię, katolicką naukę społeczną oraz śpiew liturgiczny w piotrogrodzkim seminarium duchownym. Młody doktor pełnił jednocześnie obowiązki katechety w Piotrogrodzkim Konstantynowskim Gimnazjum Żeńskim przy Carskim Żeńskim Instytucie, a ponadto wykładał jeszcze religię w XII Piotrogrodzkim Kolegium.

 

Należy podkreślić, że środowisko katolickie przedrewolucyjnego Piotrogrodu cechowało intensywne życie intelektualne i kulturalne. W tym czasie carska stolica była dla katolików ogromnej mohylewskiej metropolii najprężniej działającym centrum oświatowym. Skupiała różne organizacje religijne. Ze względu na swoje białoruskie pochodzenie o. Fabian aktywnie uczestniczył w działalności licznych związków narodowościowych, do których należeli zarówno duchownni, jak i świeccy. O. Abrantowicz rozumiał, jak ważną rolę w wyznawaniu wartości chrześcijańskich odgrywa samoświadomość i kultura narodowa jego rodaków, oraz znajomość zasad nauki społecznej Kościoła wśród inteligencji, co było bezwzględnie konieczne w trudnym okresie politycznej niestabilności. Ojciec Fabian sam kierował procesem tworzenia pierwszej białoruskiej organizacji narodowo-religijnej pod nazwą Chrześcijański Związek Demokratyczny, a w maju 1917 roku był jednym z organizatorów Pierwszego Zjazdu Kapłanów Białorusinów w Moskwie.

 

Przewrót październikowy 1917 roku, zwany Wielką Socjalistyczną Rewolucją Październikową, wpłynął i na sytuację polityczną Białorusi. W marcu 1918 roku proklamowano Niezależną Republikę Białoruską. W ostatnich dniach kwietnia tegoż roku metropolita mohylewski, Edward Ropp, wysłał o. Fabiana do Mińska, gdzie, jak należało przypuszczać, miała powstać nie tylko stolica polityczna, ale i religijno-kulturalna. W tym właśnie roku Stolica Apostolska reaktywowała zlikwidowaną przez carat diecezję mińską.  Jej ordynariuszem został biskup Zygmunt Łoziński. Rektorem erygowanego tam seminarium duchownego mianował on o. Fabiana, który w roku 1919 otrzymał ponadto godność prałata mińskiej kapituły katedralnej.

 

W roku 1920 w Mińsku ukonstytuowała się władza bolszewicka. Zaistniała sytuacja polityczna zmusiła biskupa Łozińskiego do przeniesienia seminarium w inne miejsce. Jego siedzibą stał się na krótki czas Nowogródek, a następnie Pińsk, który w wyniku traktatu ryskiego z 1921 r. znalazł się w granicach Rzeczpospolitej.

 

W Pińsku o. Fabian pełnił rozmaite funkcje: był nie tylko rektorem, ale też profesorem seminaryjnym i krótko ojcem duchownym. Zajmował się ponadto rozbudową i rekonstrukcją starego gmachu klasztoru, w którym umieszczono seminarium. Przez cały ten czas nie ukrywał swych marzeń, by pracować wśród białoruskiej inteligencji, której w Pińsku prawie nie było. O swoich problemach pisał często do przełożonego klasztoru Księży Marianów w Drui, o. Andrzeja Cikoty, dawnego kolegi, z którym razem wykładali w seminarium w Mińsku. Pisał też do biskupa wileńskiego Jerzego Matulewicza, którego znał jeszcze z czasów studiów w Piotrogrodzie. Biskup Matulewicz był już wówczas szeroko znany ze swego chrześcijańskiego uniwersalizmu w światopoglądzie społecznym i politycznym. W tym duchu nie tylko kierował on diecezją, ale odnawiał zakon Marianów. To on powziął decyzję o utworzeniu w 1923 roku, w mieście Druja, klasztoru marianów dla Białorusinów.  W roku 1926, po długich modlitwach i rozmyślaniach, o. Fabian zrzekł się wszystkich stanowisk i godności, a następnie wstąpił do klasztoru Marianów w Drui.

 

Po odbyciu nowicjatu o. Fabian 3. sierpnia 1927 roku złożył w zakonie Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny śluby zakonne. Należy zaznaczyć, że przygotowanie do życia zakonnego nie było dla niego jedynie czystą formalnością przewidzianą prawem kanonicznym, ale z własnej woli, pomimo zdobytego wcześniej wielkiego doświadczenia w życiu duchowym i wykształcenia, spędził ten czas razem z innymi kandydatami jak równy z równymi – podejmując wszelkie prace fizyczne i poddając się trudnemu i surowemu klasztornemu życiu, które pojmował jako ścisłe wypełnianie woli Bożej.

 

Po złożeniu pierwszych ślubów zakonnych, ojciec Fabian całkowicie poświęcił się wszechstronnie ukierunkowanej działalności w zgromadzeniu marianów. Głosił kazania, wykładał w gimnazjum mariańskim i innych szkołach, publikował w licznych wydawnictwach białoruskich, utrzymując równocześnie związki z tamtejszą inteligencją. Opracował też i wydał niewielkie pisma teologiczne zatytułowane Człowiek i Bóg.  Ponadto przyczynił się do powstania nowych pieśni religijnych w swoim ojczystym języku, które po dzień dzisiejszy uważane są za jedne z najpopularniejszych w Kościele na Białorusi.

 

W 1928 roku Papieska Komisja Pro Russia utworzyła egzarchat apostolski dla katolików obrządku wschodniego w Mandżurii, z siedzibą w Harbinie, gdzie po rewolucji bolszewickiej znalazło się wielu emigrantów z całej Rosji. Jego administratorem został mianowany o. Fabian Abrantowicz. W związku z tym, w czerwcu 1928 roku o. Fabian opuścił Druję i przybył do Rzymu, gdzie na specjalnej audiencji został przyjęty przez papieża Piusa XI. Po otrzymaniu apostolskiego błogosławieństwa na trudy pracy misyjnej, już w sierpniu tegoż roku wyjechał do Harbinu.

 

Sytuacja, jaką o. Fabian zastał w Harbinie, nie tylko nie sprzyjała rozwojowi społeczności katolików obrządku wschodniego, ale nie dawała praktycznie również nadziei na realizację zadań, które stawiał przed nim Kościół. W półmilionowym mieście mieszkało w tym czasie około 150 tysięcy rosyjskojęzycznych obywateli, działało kilkadziesiąt cerkwi prawosławnych, w których pracowało 271 księży i trzech biskupów. Garstka 18 katolików obrządku bizantyjskiego nie miała nawet pomieszczenia, gdzie można by było wspólnie się modlić. Na dodatek o. Abrantowicz musiał stale borykać się z trudnościami ekonomicznymi i społeczną wrogością, podsycaną przez antykatolicką propagandę. W takich warunkach przyjął on swoją misję jako krzyż i niósł go w duchu głębokiej wiary oraz bezgranicznej ufności w Bożą Opatrzność: Nie narzekam – wierzę, że Pan i tutaj coś zdziała. Jestem gotowy nawet umrzeć za tę sprawę, ale za 20 – 50 – 100 lat tu już będzie lepiej.

 

Wobec realnego niebezpieczeństwa dla życia, w obliczu którego działał o. Abrantowicz w Chinach, towarzyszyły mu myśli o śmierci. W grudniu 1928 roku napisał do kardynała Sincero następujące słowa: Niech Wasza Eminencja wie, a jeśli będzie uważał za konieczne, niech przekaże Ojcu Świętemu, że nawet, jeśli nie uda mi się tu niczego dokonać, to z Bożą pomocą jestem gotów umrzeć za Chrystusa i za Kościół.

 

Wiara ojca Fabiana nadała charakter jego pracy w Harbinie i przyniosła dobre owoce. W ciągu dziesięciu lat działalności w tym mieście udało mu się osiągnąć cele, o których wcześniej nie mógł nawet marzyć. Pomimo niezwykle trudnych warunków zorganizował struktury diecezji obrządku wschodniego dla rosyjskich katolików oraz zbudował dla nich kościół w samym Harbinie. Otworzył i prowadził liceum św. Mikołaja dla chłopców. Dopomógł w powstaniu gimnazjów dla dziewcząt, które prowadziły siostry urszulanki i franciszkanki. We wspomnianych wyżej szkołach uczyło się około 500 osób. Po kilku latach pracy w Chinach o. Fabian zdołał założyć także klasztor marianów, a w roku 1913 pod jego kierownictwem zaczęto wydawać pismo o charakterze filozoficzno-apologetycznym „Katoliczeskij Wiestnik” („Dziennik Katolicki”).

 

Wiosną 1939 roku ojciec Abrantowicz wyjechał z Harbina do Rzymu na kapitułę generalną marianów. Wtedy przekazał też Stolicy Apostolskiej informacje na temat efektów powierzonej mu w Chinach pracy misyjnej. Latem o. Fabian prosto z Rzymu udał się do swej ojczyzny, na Białoruś. Tam zastała go druga wojna światowa. Dwustronna inwazja na Polskę, której dokonała najpierw armia niemiecka, a wkrótce również sowiecka, podzieliła kraj na dwie części. Kiedy o. Fabian gościł u swojego przyjaciela, metropolity Andrzeja Szeptyckiego we Lwowie, niespodziewane zmiany polityczne spowodowały, że znalazł się na terytorium sowieckim.

 

Próby przekroczenia sowiecko-niemieckiej granicy skończyły się dla ojca Fabiana niepowodzeniem i doprowadziły do jego aresztowania 25 października 1939 roku na przejściu granicznym Rawa Ruska. Kilka miesięcy archimandryta przebywał we lwowskim więzieniu, gdzie był przesłuchiwany przez NKWD. Główne zarzuty, które mu postawiono, dotyczyły: wrogiego nastawienia do ruchu rewolucyjnego, do budowy społeczeństwa komunistycznego i władzy sowieckiej, szpiegostwa na rzecz Rzymu, przyczyniania się do łączności między papieżem a ruchami nacjonalistycznymi na Białorusi, Ukrainie i w Chinach w celu doprowadzenia do rozpadu ZSRR oraz próby nielegalnego przekroczenia granicy. 

 

Ze słów świadków, którzy w tym czasie znajdowali się razem z nim we lwowskim więzieniu dowiadujemy się o niezwykle okrutnych przesłuchaniach i torturach, którym poddawano o. Fabiana:

 

Na początku kwietnia 1940 roku razem z o. F. Abrantowiczem przebywałem w zamarstynowskim więzieniu, w celi nr 80. Byliśmy razem tylko trzy dni. Pewnego razu  widziałem go po przesłuchaniach całego pobitego, zeszpeconego, ociekającego krwią: kiedy leżał na ziemi, postawiono na nim krzesło i wchodzono na nie, potem znowu kopano go do krwi. Oskarżano go o szpiegostwo na rzecz Polski. (Kapelan wojskowy o. Wojtas)

 

 O. Abrantowicz, wskutek ciężkiego pobicia w czasie przesłuchań, prawie cały czas był nieprzytomny, a kiedy trochę dochodził do siebie, to zawsze zaczynał się modlić, a razem z nim wszyscy w celi [...] O. Abramowicz prawie nic nie jadł. W dzień nie dawano mu spać, a każdej nocy przesłuchiwano go – od 9 wieczór do 5 rano. Ojciec Abramowicz wracał z tych przesłuchań (a właściwie przynoszono go i rzucano na ziemię jak worek) zawsze ciężko pobity. (Józef Bielański)

 

Po trzech miesiącach przesłuchań na oddziale śledczym lwowskiego UNKWD, decyzją z 11 stycznia 1940 roku ojciec Abrantowicz został przewieziony do Moskwy na dalsze śledztwo w sprawie stawianych mu zarzutów. Przejmując akta śledztwa nr 512 ze Lwowa do Czwartego Oddziału Zarządu NKWD ZSRR miasta Moskwy w sprawie oskarżenia o antysowiecką działalność zleconą przez Watykan postawiono wyraźny cel: ujawnić jego antysowiecką działalność za granicą, całkowicie zdemaskować znaną mu antysowiecką klikę wśród grona katolików i wykryć metody działania Watykanu przeciwko ZSRR.

 

W toku śledztwa, w lipcu 1942 roku, ojciec Fabian wniósł apelację do sądu w sprawie nieuznawania siebie za winnego przedstawionych mu zarzutów. Zaprzeczał też jakiejkolwiek działalności politycznej, chociaż podkreślał odrzucenie sowieckiego światopoglądu jako takiego i swoje otwarte wystąpienia przeciwko bezbożności i ateizmowi. We wspomnianej apelacji ojciec Fabian starał się wykazać niezgodność oskarżenia z artykułem kodeksu karnego, mówiącym o walce politycznej przeciw władzy sowieckiej, zgodnie z którym prowadzono śledztwo. W post scriptum pisał: Nie miałem kontaktów z żadną burżuazją, w rozumieniu art. 58 ust. 4 KK, ani nie należałem do żadnej antysowieckiej organizacji (KK art. 58 ust.11), dlatego też bezzasadne jest przypisywanie aspektów politycznych do moich „przestępstw”, jakimi są mój teizm i wiara w Boga, chociaż nawet nie jestem o to oskarżony.

 

Akt oskarżenia, zamykający śledztwo w sprawie archimandryty Fabiana, został wydany 15 sierpnia 1942 roku. W zarzutach, które zajmowały 6 stron maszynopisu, przedstawiono najwybitniejsze osiągnięcia całego jego życia jako ciężkie przestępstwa przeciwko władzy, państwu i narodowi. Wnioskowano dla oskarżonego karę pozbawienia wolności na okres 15 lat, a akta śledztwa w celu ostatecznego rozpatrzenia i ustalenia wyroku przekazano do Kolegium Specjalnego przy Narodowym Komisarzu Spraw Wewnętrznych  ZSRR. W podsumowaniu śledztwa znalazł się dopisek, że oskarżony nie przyznaje się do zarzutów.

 

23 września 1942 roku o. Fabian Abrantowicz został uznany za winnego prowadzenia walki kontrrewolucyjnej i nielegalnego przekroczenia granicy i skazany na 10 lat obozu poprawczego z zaliczeniem okresu od 22 października 1939 roku.

 

Jednak o. Fabian pozostał w Moskwie. W czasie pobytu w więzieniu ojciec Fabian zdążył jeszcze napisać niewielki traktat o historii katolicyzmu w Rosji. Nadmierne więzienne wycieńczenie, przesłuchania i tortury do reszty zrujnowały jego zdrowie. Zmarł 2 stycznia 1946 roku ex aerumnis carceris.

 

W roku 1992, w toku rewizji spraw sądowych celem rehabilitacji byłych więźniów politycznych na mocy decyzji z 24 grudnia wydanej przez Kolegium Orzekające w Sprawach Karnych Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej, z powodu braku oznak przestępstwa w działalności Abrantowicza Fabiana, postanowienie NKWD ZSRR z dnia 23 września 1942 roku zostało uchylone, a sprawa zamknięta.

 

o. Wiaczesław Pialinak MIC

Rzym, 03.03.2003.

Tłumaczyła z języka rosyjskiego Aniela Czendlik


© Postulator Causae Beat. seu Declarationis Martyrii S. D. Antonii Malecki et Soc.